Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album  Download

Poprzedni temat :: Następny temat
Czy reprezentacja Polski awansuje na Euro już w październiku
Autor Wiadomość
kmroz 
Moderator
kmroz


Hobby: Meteorologia
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 1600
Miejsce zamieszkania: Opacz, pow. pruszkowski
Wysłany: 2019-09-19, 11:02   Czy reprezentacja Polski awansuje na Euro już w październiku

Reprezentacja Polski, dzięki cudem wywalczonym remisie z Portugalią, po raz kolejny była losowana do eliminacji z pierwszego koszyka. I po raz kolejny miała szczęście w losowaniu, bowiem trafili nam się naprawdę mało wymagający rywale - może poza Macedonią, która była ZDECYDOWANIE najlepsza z piątego koszyka, no i w sumie Łotwą (zawsze z ostatniego koszyka mogło się trafić San Marino, albo Gibraltar). Austria i Izrael to jednak naprawdę słabi rywale, jak na koszyki z których byli losowani. Zawsze mogliśmy trafić w drugim koszyku na Niemców, Szwecję, Danię czy Rosję. Z trzeciego też mógł się trafić dużo trudniejszy rywal, jak Irlandia, Turcja czy... Finlandia, która dzięki wspaniałemu napastnikowi o nazwisku Pukki, przeżywa teraz prawdziwy rozkwit (swoją drogą ten napastnik zapewnił sensacyjne zwycięstwo Norwich City z Manchesterem City w miniony weekend).

Tak czy inaczej, od początku było jasne, że - mimo słabej formy i niezbyt dobrego według mnie trenera - awans będzie raczej łatwą sprawą. Eliminacje rozpoczęliśmy mało efektownymi i trochę wymęczonymi zwycięstwami z Austrią, Łotwą i Macedonią. Przełomem wydawał się mecz z Izraelem, gdzie pierwszy raz "rozgromiliśmy" rywala (ze względu na poprawność polityczną wolę użyć cudzysłowu :mrgreen: ). Izrael wbrew pozorom nie zagrał słabego meczu, próbowali wiele, zwłaszcza Zahavi (swoją drogą król strzelców tych eliminacjach jak na razie, strzelił już 9 goli w 6 meczach!!!) sobie nieźle poczynał i kilkukrotnie nieźle postraszył Fabiańskiego (wybitny bramkarz według mnie, największa obecnie ostoja naszej reprezentacji). Ale mimo to, to my mogliśmy się cieszyć efektowną i efektywną wygraną 4:0.

Po czterech meczach mieliśmy komplet punktów i czyste konto. Obserwuje eliminacyjne spotkania od kilku lat i nie pamiętam, by jakaś drużyna mogła się pochwalić podobnym sukcesem. Nadzieje były olbrzymie, niestety na ostatnim zgrupowaniu reprezentacja strasznie zawiodła. W sumie zagrała niewiele słabiej, niż w poprzednich meczach, ale widać, że tu kompletnie zabrakło pomysłu. Mecz ze Słowenią to istna porażka, jeszcze brak strzelonej bramki można wytłumaczyć wybitnym bramkarzem Oblakiem (wczoraj mogliśmy go oglądać w Lidze Mistrzów, obaj ze Szczęsnym znakomicie się spisywali, ale ostatecznie przepuścili po dwie bramki), ale problem w tym, że.... przez cały mecz oddaliśmy tylko JEDEN celny strzał na bramkę rywala! Oblak, bramkarz klasy światowej, ostoja słoweńskiej reprezentacji się po prostu nudził w tym meczu. Co innego drugi wybitny bramkarz, Łukasz Fabiański, który wielokrotnie ratował nam tyłek. Gdyby w tym meczu zagrał Kamil Glik, to pewnie by bramka nie padła, nasz znakomity stoper doskonale się spisuje i uzupełnia z bramkarzem, czy to ze Szczeną, czy z Fabianem. Niestety, kontuzja obrońcy AS Monaco sprawiła, że w tym meczu zagrał Pazdan. Nic nie przekreśli jego znakomitych występów na Euro 2016, ale obecnie ten piłkarz to niestety żart. To z jego winy padły obie bramki, sprokurował dwie tak groźne sytuacje, że Fabian był bezsilny. Ale i tak wielokrotnie nas ratował, maleńka reprezentacja Słowenii mogła by nas pokonać nawet 6:0, gdyby nie jego świetna forma. Dla porównania Oblak miał okazję tylko do jednej interwencji...

A potem przyszedł kolejny mecz z Austrią. Jak to mówił w lajwie po meczu Michał Pol (bardzo polecam, film niżej), mecz ten przypominał mecz z Niemcami u szczytu formy. W sensie, Austria nas tak zdominowała, że mogliśmy tylko liczyć na kontry. Bardzo chaotyczne i nieprzemyślane do tego. Ponownie Fabian nas uratował przed sromotną porażką, chociaż widać było wyraźnie, że powrót Kamila Glika, oraz występ Bielika, nieco poprawiły jakość względem meczu ze Słowenią....

Po 6 kolejkach już tak kolorowo nie jest, mamy tylko 13 pkt i niewielką przewagę. W tych eliminacjach liczy się bardziej przewaga nad trzecią, niż drugą drużyną (bo pierwsze dwie i tak awansują bezpośrednio), a nad trzecią Austrią mamy już tylko 3 punkty przewagi...

Wiadomo, że w październiku nie ma miejsca na wpadki. Z Łotwą i Macedonią po prostu trzeba wygrać. Czy Juras wymyśli odpowiednią strategie, która sprawi, że oprócz wygranej, będziemy mogli liczyć na zadośćuczynienie i sensowne widowisko? Nie wiem.

Jednak czas przejść do sedna. Mimo skomplikowania sytuacji po ostatnich dwóch meczach, nadal mamy spore szanse na awans na Euro w październiku. Przydałby się bardzo, bo w listopadzie czekają nas niełatwe mecze. Wyjazd na trudny teren do Izraela, który zrobi wszystko, by się zrewanżować, a potem mecz ze Słowenią, która.... nie powinna być lekceważona, bowiem jak na razie jest w tych eliminacjach niewiele słabsza punktowo od nas, a jakościowo śmiem twierdzić, że... lepsza.

A więc.... Co musimy zrobić by awansować? Oprócz obowiązkowych dwóch zwycięstw, koniecznym jest, by Austria nie zdobyła więcej niż 3 pkt, lub Słowenia nie więcej niż... 1 pkt. Oprócz tego Izrael również nie może zdobyć kompletu punktów, a Macedonia... podobnie, ale zakładając, że z nią wygramy, to taka opcja na szczęście nie istnieje.
O ile o komplet punktów Izraela bym się nie martwił, to o to, czy Austria nie zdobędzie 4 pkt, lub Słowenia 2 pkt, już niestety musimy się martwić. W pierwszym meczu, czwartek 10.10. Austria gra z Izraelem, a Słowenią z Macedonią. Do spełnienia warunków dobrze by było, aby Słowenia straciła punkty, a w meczu Austrii z Izraelem padł remis. Potem, w niedzielę 13.10 Austria gra ze Słowenią, więc plus jest taki, że któraś z nich straci punkty. We wtorek 15.10 Izrael gra z Łotwą, niestety wynik tego meczu jest dość łatwy do przewidzenia, więc musimy również liczyć, że Izrael nie wygra z Austrią...

Cóż, trochę jest tych warunków, ale według mnie szansa jest spora, chyba, że Brzęczek pokaże szczyt "klasy" i nie wygramy tych dwóch meczów. Pociecha jest taka, że to nie koniec eliminacji i że potem są jeszcze dwa mecze, w których RACZEJ coś zdobędziemy (chociaż ten 1 pkt, a przy odrobinie szczęścia może nawet 3-4...).

Jednak odnosząc się do głównego wątku, przeanalizowałem 27 możliwych scenariuszy trzech meczy - dwa z 10.10 (AUT-ISR, MKD-SLV) i jeden z 13.10 (SLV-AUT). Scenariuszy meczu z 15.10 (ISR-LTV) już nie będę analizował, bo wiadomo na 90% kto wygra ;) Zakładając oprócz tego nasze obie wygrane, to 13.10 radować z awansu będziemy się mogli w 17 na 27 scenariuszy. Niestety, aż 8 z nich zakłada dość mało prawdopodobne zwycięstwo Macedonii ze Słowenią, a tylko 2 z nich, zakładają odwrotny wynik tego spotkania, obiektywnie najbardziej prawdopodobny... Na szczęście, oba te scenariusze wydaje się być mocno prawdopodobne, zakłada bowiem, że Austria zremisuje z Izraelem, oraz że zremisuje lub przegra ze Słowenią.

Na największe pocieszenie. Powtórka tych trzech wyników, jakie były w pierwszych meczach i oczywiście obowiązkowe dwie wygrane Polski, dają nam awans i fetę na Stadionie Narodowym 13.10 o godzinie 22:30 :D :D :D
 
     
LukeDiRT 
Administrator



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 18 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 1804
Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 2019-09-19, 16:46   

Zmiana selekcjonera z Adama Nawałki na Jerzego Brzęczka to był strzał w kolano.
MŚ w Rosji były dla naszej reprezentacji nieudane, ale czy to był powód, żeby trenera od razu zwalniać? Dwa lata wcześniej mieliśmy najlepszy wynik w historii podczas EURO.

A obecnie, nawet jak awansujemy na najbliższe Mistrzostwa Europy, to wątpię żebyśmy wyszli z grupy.
 
 
     
kmroz 
Moderator
kmroz


Hobby: Meteorologia
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 1600
Miejsce zamieszkania: Opacz, pow. pruszkowski
Wysłany: 2019-09-19, 18:11   

Obecnie Euro zostało tak zrefermowane, że nie wyjście z grupy jest sztuką. Ale o wyjściu z grupy w takim stylu jak 4 lata temu jest raczej mało prawdopodobne.
A co do awansu na euro to też raczej jest już pewny, dyskusja jest czy nastąpi on już w październiku, czy dopiero w listopadzie.
 
     
PiotrNS 
Poziom 8


Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 654
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 2019-10-10, 14:24   

No to dzisiaj przekonamy się o tym, czy mamy szansę :) Oby tak!
 
     
kmroz 
Moderator
kmroz


Hobby: Meteorologia
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 1600
Miejsce zamieszkania: Opacz, pow. pruszkowski
Wysłany: 2019-10-10, 23:16   

Po dzisiejszych meczach wszystko stało się jasne- niedzielny awans już jest tylko i wyłącznie w naszych rękach. Zwycięstwo z Łotwą chyba nikogo nie zaskakuje, wręcz było ono słabsze niż bym oczekiwał, ale oprócz tego Macedonia niespodziewanie pokonała Słowenię. Jak wyżej pisałem, to był zasadniczy warunek. Aktualnie wiadomo jedno- jeśli wygramy z Macedonią w niedzielę to straci ona szansę by nas dogonić. Ponadto wiadomo, że Słowenia i Austria się podzielą punktami i przynajmniej jedną z tych reprezentacji straci szansę by nas dogonić. A ta druga wciąż będzie mogła, ale co z tego skoro drugie miejsce awansuje. Jest jeszcze Izrael, ale on ma tak mało punktów, że w zasadzie nie będzie stanowił dla nas większego zagrożenia.
A więc proste. Wygrywamy z Macedonią i otwieramy szampany na Nardowym w niedzielę o 22:45 ;)

Mimo, iż awans jest na wyciągnięcie ręki, to gra dalej nie zachwyciła. Brak odważnych akcji obroncow, problemy na środku, nieskuteczny Grosik. Jedynie młodziutki Szymański pokazał się z naprawdę dobrej strony, pochwalić też trzeba Lewego za hattrick. Jednak ogólny obraz gry był słaby na tle niemalże amatorskiej Łotwy. Jedyne co naszych tłumaczy, że oszczędzali siły przez niedzielnym pojedynkiem. Oby on, niezależnie od wyniku (nawet skromne 1:0 niech już będzie) wyglądał w końcu sensownie. Bo niestety jak na razie Juras ma za sobą tylko dwa niezłe spotkania- debiut z Włochami i "pogrom" z Izraelem. Cała reszta była, łagodnie mówiąc, taka sobie. Jeśli Brzęczek nie pokaże w najbliższych 3 spotkania chociaż cienia poprawy, to uważam, że mimo udanych eliminacji, należałoby go zwolnić i dać szansę nowemu trenerowi, który dostał by 0.5 roku na przygotowanie nas do Euro.
 
     
PiotrNS 
Poziom 8


Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 654
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 2019-10-10, 23:22   

Brakowało mi lepiej dopracowanych akcji, w ostatnich meczach zauważyłem wiele nieskutecznych podań podczas gry na stronie przeciwnika; głównie dotyczy to dośrodkowań. Dziś też mieliśmy przez to zmarnowaną okazję. Myślę jednak że chodzi w pewnym stopniu o oszczędzenie sił, by zwycięstwo z Macedonią było pewniejsze, a tym samym przypieczętować sukces.
Kiedy Robert Lewandowski strzelił dwa gole w tak krótkim czasie, przypomniał mi się jego słynny wyczyn w meczu Bayernu z Wolfsburgiem. Taka powtórka w warunkach reprezentacyjnych byłaby czymś wręcz obłędnie niesamowitym :)
 
     
kmroz 
Moderator
kmroz


Hobby: Meteorologia
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 1600
Miejsce zamieszkania: Opacz, pow. pruszkowski
Wysłany: 2019-10-13, 23:29   

No i cel osiągnięty :-D

Tylko szczerze, czy jest się naprawdę z czego cieszyć? Przed piłkarzami i trenerem wiele pracy, aby nie było kompromitacji latem 2020. Bo niestety w tych eliminacjach wszystkie mecze były takie sobie, z niepewną grą i bez wyraźnej dominacji - mimo, że WSZYSCY nasi przeciwnicy byli naprawdę przeciętni. Wg mnie najgorsze zgrupowanie było we wrześniu, ale też duży hejt za oba mecze z Łotwą. Kto by pomyślał, że ta słaba reprezentacja z bałtyckiego kraju będzie miała najwięcej do powiedzenia w meczach z liderem i faworytem grupy... :roll:

W eliminacjach do Euro 2016 graliśmy znakomicie, z pomysłem i jego efektowną realizacją. I musieliśmy czekać z awansem do końca eliminacji. A teraz przy grze przeciętnej, siermiężnej dla oka, awansujemy na dwie kolejki przed końcem. Bo łatwa grupa. Owszem, zapracowaliśmy sobie na tę łatwą grupę dzięki Adamowi Nawałce. I mam wrażenie, że - o ironio - to on więcej się przysłużył temu awansowi, niż obecny trener.

Mimo wszystko będę dalej kibicował i dzielnie oglądał mecze. Mam nadzieję, że w listopadzie zobaczę coś... wartego oglądania. Zwłaszcza ze Słowenią, z którą mamy rachunki do wyrównania :twisted:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2019 Forum LUKEDIRT
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10