Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 24 razy Wiek: 26 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 16302 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 4 Sierpień 2024, 12:30
FKP napisał/a:
kmroz, Obyś spłonął w drugiej połowie sierpnia za taką retorykę Zaraz dam swoje odczucia, będące odwrotnością Twoich.
Też uważam, że o ile wielkie fale upałów, zwłaszcza z gorącymi nocami (typu +35 C/+20 C) może nie powinny występować (choć w tym roku nie miałbym w sumie nic przeciwko) , o tyle gorące dni jak najbardziej- pierwsze dni powrotu do szkół nie muszą się wiązać z wisielczą aurą i niską temp. (mimo że przeważnie kilka dni później pojawia się jeszcze trochę większego ciepła czy gorąca)... Ale w sumie ostatni kwartał staje się czasem, gdy pod względem warunków pogodowych lubi popadać w skrajności: albo długa seria dni "bezchmurnych", albo dla odmiany "regularnie pochmurnych". Może dlatego obecność zbyt wysokich temp. traci wówczas rację bytu. A wakacje są jakie są, do ideałów (zgodnie z obiegową opinią, biorąc pod uwagę powszechne upodobania- tzn. większości społeczeństwa) z reguły warunki pogodowe nie należą, ale nawet w "brzydszych" przypadkach heliofoby mają uzasadnione podstawy do obaw: w uśrednieniu miesięcznym te 5-6 godzin usłonecznienia na dzień się i tak raczej jakimś cudem pojawia nawet podczas bardziej deszczowych lub burzowych wakacji.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 182 razy Wiek: 26 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 7634 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 4 Sierpień 2024, 22:22
Ogólnie z większości kmrozowych zmian "na minus" się cieszę, bo poniekąd miałem wrażenie, że obrona tych miesięcy od zeszłorocznego grudnia włącznie aż do maja była mocno na wyrost, w kwietniu nawet do czasu mnie to cieszyło, ale jak wiecie od 23.04 gwałtownie zmienilo się moje nastawienie do tego kwietnia i całej wiosny wgl- trochę padłem ofiarą tego, co FKP mocno wypatrzyło opinie na temat ubiegłorocznego sezonu xd
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 235 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 25163 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 4 Sierpień 2024, 22:36
A ja nie rozumiem, dlaczego retoryka odnośnie wiosny 2024 uległa u Was takiej zmianie, przecież tego właśnie chcieliśmy po czarnej serii 2020-23, a tu nawet "tropiczkowa" trzecia dekada maja kmrozowi już nie pasuje xd Mnie od wymrażania zaawansowanej wegetki bardziej przeraża, gdy nie chce ona ruszyć i marnowane są korzystne dla ogrodnictwa tygodnie. U mnie w 2024 udało się uniknąć zarówno wymrażania, jak i marnotrawstwa korzystnych warunków, bo po tym 15-26.04 wegetacja nadal była bombowa i w zasadzie nienaruszona, czego nie można powiedzieć o chujetniu 2023, gdzie po tym ociepleniu koło 20.04 rośliny trochę ruszyły i wycierającą śpioszki z oczu wegetkę wyjebało kilka dni później, ale najgorsze jest to, że potem nie chciało szybko to odrosnąć, bo było dalej bubu, które następnie przerodziło się w nieskończoną pustynię
_________________ Aktualna pora roku: Wczesna zima
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 24 razy Wiek: 26 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 16302 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 4 Sierpień 2024, 22:53
Ostatnie zestawienie sporządzone przez Krzysztofa tak naprawdę dotyczy stosunku temp. do jakości pogody. Czy jest chłodno czy jest ciepło, raczej nie miało większego znaczenia (tutaj raczej podejrzewam przeważnie kręcenie się wokół norm, jeśli chodzi o gusta), kluczowa była zależność warunków atmosferycznych od wskazań na termometrze, a konkretniej jak najmniej złośliwości.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 162 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 36420 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 5 Sierpień 2024, 11:37
FKP, tegoroczna wiosna faktycznie skutecznie zamknęła mordy szurom, ale to jej dosłownie jedyny plus. Marzec mdły i nijaki do porzygu z mutantową końcówką, później właściwie 3 krótkie mutantowe ocieplenia (właśnie Wielkanoc, 7-9.04 i przełom kwietnia i maja) nabijały anomalie, oczywiście nie niosąc przy tym nie tylko kropli deszczu, ale nawet realnych chmur W międzyczasie dominowało relatywne zimno, niestety ale no o okresie 16-26.04 i 6-15.05 nie da się powiedzieć inaczej. Druga połowa maja to zaś marnowanie potencjału, bo faktycznie warunki były, ale ciągle coś nie umiało się zgrać. Burze bardzo lokalne i tyle. Do tego były dni z pieprzoną suką od rana do wieczora jak np 27-28.05 czy w mniejszym stopniu 24.05 i 31.05. No ale faktycznie ta końcówka maja obok początku kwietnia i okolic równonocy wiosennej to chyba jedyne realnie pozytywne okresy tej wiosny, więc nie gnoje jej jakoś ekstremalnie, ale fakty są takie, że po takim kwietniu nie można było odczuwalnie powiedzieć, że był jakiś szczególnie ciepły, takie są niestety fuckty.
Do lata nie jestem aż tak negatywnie nastawiony, choć mam ekstremalnego pecha do opadów praktycznie cały czas (wyjątek to właściwie tylko dwie nocne burze po 10.07). I to właściwie niezależnie od typu opadów i ich złośliwości lub jej braku. Dziś wszędzie dookoła solidnie i ciągle leje, a u mnie tylko okresami popaduje. Ale tak jak napisałem 3 zdania temu, zdaje sobie sprawę, że to lokalny pech, podczas gdy wiosną poza końcówką maja nuda, stypa i brak ciekawych zjawisk dotyczyły dosłownie każdego obszaru.
_________________ Fan wybitnego klimatu lat 1995-2013. Kiedyś to było
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 24 razy Wiek: 26 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 16302 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 5 Sierpień 2024, 12:51
Dla mnie kwiecień 2024 był naprawdę ciepły, w odniesieniu do lat 2021, 2022 czy 2023 to niebo a ziemia (w dniach 19-22.04. miałem elczwórkę, poczułem się słabiej i analizowałem skrupulatnie prognozy) : wiadomo do 2018 nikt go raczej nie porówna (choć początek miesiąca to przepaść między tym rokiem a rekordem), ale w swym odczuciu widzę wzmocnioną wersję 2019 (w odróżnieniu do 2020 zdecydowanie zbyt pochmurny i zbyt skrajny, mimo że oczywiście oficjalnie z wyższymi temp.).
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Najpierw piszesz, że kwiecień 2024 był w przewadze zimny, na co jedno wielkie xD, a następnie stwierdzasz, że po takim kwietniu trzeci najcieplejszy maj w serii nie wydawał się tak ciepły To tylko dowodzi temu, że nie masz się czego konkretnego uczepić, bo deszczu też było więcej, niż wiosną 2023, nie mówiąc już o burzach, gdzie w tym roku już w połowie kwietnia była jedna. Natomiast zarzut o wymrażanie ogrodów i upraw nie jest żadnym argumentem w polskich warunkach klimatycznych, bo co roku tak jest, że gdzieś komuś wykosi wszystko, a fakt, że wiosna 2024 potrafiła wstać z kolan uważam za jej ogromny plus - żadna poprzednia tego nie potrafiła, a wymrażanie roślin też było. Zarzut o suszę u mnie też bez pokrycia, bo do Majówki gleba była wilgotna i to mimo, że rośliny już wyciągały wodę. Tylko pierwsze dwie dekady maja były suche. Wiosny 2020-23 charakteryzowały się tym, że zanim te rośliny łaskawie ruszyły, to nie było już w gruncie wody, a jak nawet gleba nawodniła się od lodowatego deszczu, to rośliny nie chciały ruszyć, bo było zimno. Jednym słowem marnotrawstwo całych tygodni wartościowych ogrodniczo i pogodowo. Wiosna 2024 jest dokładnym zaprzeczeniem tych jebanych wiosen, jest dosłownie szczytem możliwości tego klimatu i nic, ani nikt mnie do niej nie zrazi
_________________ Aktualna pora roku: Wczesna zima
Ostatnio zmieniony przez FKP 5 Sierpień 2024, 15:43, w całości zmieniany 1 raz
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 24 razy Wiek: 26 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 16302 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 5 Sierpień 2024, 15:43
FKP napisał/a:
Najpierw piszesz, że kwiecień 2024 był w przewadze zimny, na co jedno wielkie xD, a następnie stwierdzasz, że po takim kwietniu trzeci najcieplejszy maj w serii nie wydawał się tak ciepły
Wszystko przez to, że wiosną 2024 dominował również "złośliwy" typ pogody. Podając skrajne przykłady tego toku rozumowania np. wrzesień 2023 był dla nas chłodnym miesiącem (bo słońce i lekkie powietrze podnosi temp. w ciągu dnia co sprawia, że nawet przy wysokich wartościach temp. możemy uznać, że nam nie jest ciepło, a wrzesień 2023 oprócz wysokich temp. powietrza miał również jedną z najwyższych wartości usłonecznienia), a np. październik 2016 ciepłym (deszcz przez pierwsze kilka dni z rzędu przy niskich temp. może nie jest za ciekawy, później jednak idzie przywyknąć: słońca pojawiało się tak czy owak niewiele [blokada Reksa] , a z biegiem miesiąca nie było wcale dużo chłodniej). "Antyzłośliwa" korelacja staje się wyznacznikiem ciepła, z kolei "złośliwa" chłodu.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 182 razy Wiek: 26 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 7634 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 5 Sierpień 2024, 15:58
FKP, to trochę zalatuje hipokryzja, sam nie jesteś w stanie docenić września 2023 tylko przez to co działo się na Twoim ogródku w tamtym sezonie i guzik Cie obchodzi, że gdzie indziej wtedy sytuacja była zgoła odmienna. I kmroz I ja widocznie mamy swoje powody, żeby podobnie podchodzić do tegorocznej wiosny i być z niej niezadowolonym. Samo pszeflamanie to nie wszystko jak towarzyszy temu totalny brak owoców np. Wtedy to całe ciepło staje się zbyteczne, na uj mi potrzebna pierwsza połowa kwietnia ze średnią Bubu czerwca jak potem wali mrozem w drugiej połowie miesiąca, maj jak na swoją anomalie też nie wygląda powalająco, a jak pierwszy raz zobaczyłem takie Kozienice to miałem ochotę sobie wydziabac oczy xd
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum