Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 130 razy Wiek: 25 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 12352 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 22 Sierpień 2024, 20:12
Mnie z chłodnymi wieczorami kojarzy się trochę sierpień 2009. Od razu rysuje mi się w głowie, jak jest krótko po zachodzie Słońca, niebo jest bezchmurne, temperatura spada i ciągnie chłodne powietrze, a przy tym słychać tę piosenkę:
Poza tym jednak tamte miesiące kojarzą mi się bardzo ciepło, a szczególnie sierpień 2010. Dziśuznałbym taki niemal za przełamanie
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Aktualna pora roku: wielki test dla naszego klimatu
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 24 razy Wiek: 26 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 16298 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 23 Sierpień 2024, 00:55
PiotrNS napisał/a:
Wspominam i nie pojmuję, jak tamte sierpnie mogły zapisać się jako zwyczajnie "bardzo ciepłe", a w ostatnich latach jeden po drugim musi być ekstremalny
To można prosto wytłumaczyć- osobiste odczucia a wskazania termometrów o różnej porze dnia są dwiema różnymi kwestiami. Oczywiście z upałów mało kto raczej zrobi mrozy (no na Półwyspie Arabskim robi się w sumie do takich sytuacji dosyć blisko), tak samo będzie w odwrotną stronę, ale różnice odnośnie temp. odczuwalnych a ogólnych mogą przekraczać 10 C.
Patrząc na wskazania pomiarowe np. na stacji synoptycznej w granicach miasta Bielsko-Biała mogę uważać, że temp. ogólne (średnie dobowe) bywają tam wyższe niż w większej części Polski, ale czy jest tam cieplej, to już pozostaje kwestią niejasną i sporną- wilgotność powietrza oraz punkty rosy na ogół mają tam niższy poziom niż na innych posterunkach synop., wiatr występuje też często przynajmniej umiarkowany (nie to co już pod Katowicami czy Krakowem- gdy przeważnie jest słaby/umiarkowany i raczej mało odczuwalny).
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 182 razy Wiek: 26 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 7634 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 23 Sierpień 2024, 11:03
Mi sierpień 2009 kojarzy się raczej gorąco i sucho, mieliśmy mniejszy zbiornik na deszczowke wtedy i pamiętam jak 28.08 trzeba było podlewać z sieciowki, bo już tam nie było wody
Hobby: Wszystko! Pomógł: 162 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 36420 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 23 Sierpień 2024, 11:47
PiotrNS napisał/a:
Sceptycyzm boomerski - stan, w którym świadomie dziwimy się wysokim anomaliom poszczególnych miesięcy/pór roku, gdyż pamiętamy liczne dawniejsze odpowiedniki, które wydawały nam się równie lub jeszcze cieplejsze, a jednak w statystykach znacznie odstają od tych nam współczesnych. Spotykane często u starszych ludzi głoszących, że niemożliwe jest tak gwałtowne ocieplanie lat, gdyż z dawnych czasów pamiętają takie same lub większe gorąco.
Sceptycyzm boomerski dotyka czasami już 25-latków. Ostatnio wspominałem sobie gorące sierpnie swojego dzieciństwa. Spędzony na zabawach z małą Sabą w ogrodzie lampowy i bardzo ciepły 2008, upały, burze i ciepłe wieczory sierpnia 2010 kontynuujące niezwykle gorące wakacje, gorący schyłek lata 2011, skrajnie gorący pierwszy tydzień sierpnia 2012, 20.08.2012 przypominający 30.06.2019 i jeszcze sporo upalnych dni na koniec lata...
Wspominam i nie pojmuję, jak tamte sierpnie mogły zapisać się jako zwyczajnie "bardzo ciepłe", a w ostatnich latach jeden po drugim musi być ekstremalny...
PiotrNS, bo tamte sierpnie miały niepizdowate ochłodzenia. Proste i banalne XD
Jakby coś takiego jak wczoraj wytrzymało 5 dni, to by Ci się sierpień ochłodził o ponad 0.5 stopnia. Tylko no właśnie. "Jakby". Pora przypuszczenia zamienić na fakty
_________________ Fan wybitnego klimatu lat 1995-2013. Kiedyś to było
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 24 razy Wiek: 26 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 16298 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 23 Sierpień 2024, 13:52
Nie no wczorajszy dzień choć "nie pasuje" za bardzo do obecnie obowiązujących nas norm wieloletnich (byłby to już bardziej złoty środek jednak te 30-50 lat temu, nie teraz i to też taki "dzisiejszy": że temp. nocne są wyższe, a dzienne niższe), to jednak również nie ma większego sensu robienia z niego Bóg wie jakiej pizgawicy, posiłkując się przynajmniej suchymi danymi numerycznymi. Dobre jest jednak to, że póki co takie dni widnieją jako te z niższymi niż wyższymi temp.- w prognozie widzę na ogół ciąg dni po ok. +30 C w ciągu dnia (raz nieco więcej, raz nieco mniej) i ponad +15 C nocami i ten ciąg wygląda, jakby "nie miał końca". Rok szkolny 2024/2025 może jednak się konkretnie rozpocznie pod względem wskazań termometrów.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 24 razy Wiek: 26 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 16298 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 23 Sierpień 2024, 13:58
kmroz napisał/a:
Wynajęcie/kupno mieszkania w Pruszkowie/Piastowie, czy nawet "wiejskich" obrzeżach Warszawy jest nieporównywalnie tańsze niż w centrum Warszawy, a dojazdy pociągami szybkie. Naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy sobie to piekło gotują
Podobnie ma się sytuacja z aglomeracją krakowską No tylko rzeźba terenu jest urozmaicona, więc połączenia kolejowe nie należą do najlepszych rozwiązań, siłą rzeczy komunikacja autobusowa zwycięża, gdyż dróg w okolicy pojawia się jednak całkiem sporo. Inna jest sprawa, że nie każda doprowadzi dalej niż co najwyżej do kilku pobliskich miejscowości (niektóre wsie wręcz tak wyglądają, że jest tylko jeden główny szlak komunikacyjny przebiegający przez ich środek czy centrum, a do niego inne alejki tworzą tzw. "odnogi"- tj. ślepe ulice), dlatego największy ruch skupia się siłą rzeczy na głównych trasach (krajowych, wojewódzkich).
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 162 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 36420 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 25 Sierpień 2024, 21:02
"Dorkowa hiperbolizacja" - czyli jak jednocześnie pierdolić głupoty, a na koniec dnia i tak mieć racje. Problem widoczny szczególnie latem i wynikający z wyjątkowo pizdowatych ekstremów, jeśli chodzi o średnie miesięcy pory ciepłej i całego lata.
Chodzi o przypadek takiego lata jak 2024, 2019 czy w mniejszym stopniu, ale jednak też 2018. Wyolbrzymianie ociepleń, nie dostrzeganie przerw między okresami gorąco-upalnymi - nawet jeśli one nie tylko są, ale i wręcz dominują, tak jak np latem 2024. A jednak gdzieś na koniec dnia wychodzi, że ta "dorkowa" panika i tak wychodzi na słuszną - bo miesiąc/pora roku bije rekord, bądź się do niego przynajmniej mocno zbliża. W przypadku 2024 można też rozszerzyć to o kwiecień (rzekomo wg niektórych pozbawiony ochłodzeń) - który jednak mimo 10 dni skrajnego zimna i tak wypadł jako ekstremalnie ciepły.
Przykładem klasycznej "dorkowej hiperbolizacji" jest dzisiejszy komentarz PiotraNS w dziale "Jaka jest teraz u Was pogoda"
PiotrNS napisał/a:
O 21:30 25 stopni, chmury, wiejący gorący wiatr... zero perspektyw na wychłodzenie. Jeszcze nigdy nie byłem takim wrogiem lata jak w tym roku. Jeszcze nigdy nie miałem tej pory roku dość tak jak teraz. Ciągłe gorąco i jego nawroty, a do tego jeszcze takie straszne noce. Nawet wyspać się nie można. Katastrofa klimatyczna 2024, najgorsze lato za mojego życia i tyle.
Choć lato bije u niego (a być może i w skali kraju, walka się toczy) rekord ciepła, choć jego każdy miesiąc u niego jest ekstremalnie ciepły, to oczywiście stwierdzenie o ciągłym gorącu jest nie tylko nieprawdą, ale praktycznie przeciwieństwem prawdy.
Problem ten pokazują pizdowatość ekstremów/rekordów letnich w naszej części globu, a zarazem uświadamia, że czysto teoretycznie kiedyś jest możliwe naprawdę Mutantowe Lato. Wystarczy, że trafi się jakaś realna fala upałów jak w 1994, 2006, 2010 czy 2015 albo bardzo długi ciąg nieprzerwanego gorąca jak w 2014 i 2018, a do tego tak jak w 2024, nie będą występować przez całe lato żadne wyraźnie ujemne anomalie, choćby na 2-3 dni...
_________________ Fan wybitnego klimatu lat 1995-2013. Kiedyś to było
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 130 razy Wiek: 25 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 12352 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 25 Sierpień 2024, 21:21
kmroz, może i ja chrzanię głupoty, ale powiedz mi, czy pogoda daje mi wybór Od lutego z dosłownie znikomymi przerwami dominuje straszny bord, a od kiedy tylko zaczęło się lato, gorąco albo jest tu i teraz albo już za rogiem. I kiedy takie gorąco przychodzi zza rogu, to niemal ani razu nie opuszcza nas w takim czasie, na jaki byliśmy przygotowani. Ponadto, najczęściej jest bardzo mocne - na tyle, że momentalnie robi anomalię i to w bardzo nieprzyjemny sposób (tropikalne noce). Ponadto, zawsze się przedłuża. Ponadto, zawsze widać nawrotkę. W 1994 roku upał potrafił się skończyć raz na zawsze. W 2024 najpierw się wycierpimy, a potem od razu widzimy koszmar od nowa. No i wreszcie nawet jak mamy względny spokój, to jakiś model odwala - tj. GFS, który widzi aktualnie coś na wzór sierpnia 2015... we wrześniu i ani myśli się uspokoić.
Znosimy to, jest ciężko, nieprzyjemnie, upały nas gnębią, mamy na sobie presję tej anomalii i "na koniec dnia" wszystkie czarne scenariusze się sprawdzają. Znowu ekstremalne ciepło. Marzyliśmy o jakimkolwiek przełamaniu, a mamy rekord. Marzyliśmy o sierpniu chłodniejszym chociaż o pół kroku, takim na wzór 2007-2012 (kiedy jakośnie marzliśmy), a mamy ekstremum. Naprawdę, rzygam już tym i jestem tak zniesmaczony, zbulwersowany i wściekły, że nie mogę inaczej
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Aktualna pora roku: wielki test dla naszego klimatu
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 235 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 25163 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 25 Sierpień 2024, 21:26
Ja marzłem w sierpnia 2007-2012 nie raz, szczególnie wieczorami, ale taki sierpień 2012 miał tak silny i długotrwały okres chłodu, że osławiona I dekada sierpnia 2023 przy nim to ciepełko.
_________________ Aktualna pora roku: Wczesna zima
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum